
Data:
27 lutego (piątek)
Godziny:
20:00
Cena za osobę:
170 zł
Przekąski
Ciepły posiłek
Muzyka na żywo
Tak oto jawi się nam ostatni weekend lutego 27 i 28 dnia gdy najkrótszy miesiąc w roku domyka swe wrota…
Gdy zima powoli ustępuje, a pod śniegiem drzemie już pierwsze tchnienie wiosny, zapraszam Was na niezwykłe wydarzenie, Czartowisko w Moje Małe Bieszczady
W te dni ogień zapłonie jaśniej, para wzniesie się ku niebu, a zioła przemówią swoim pradawnym szeptem…
Jak zawsze przygotowałem dla Was rytuały utkane z mocy natury, z ziół zbieranych z czcią, z wonnych hydrolatów, z maści tworzonych wedle dawnych receptur. Powstały kremy z nagietka, złote jak słońce, kremy z jaśminu sprowadzonego z dalekich krain, pachnące tajemnicą i ciepłem. Będą peelingi, mazidła, eliksiry dla ciała i ducha.
Tym razem wspomoże mnie Aga Darcy, która przyleci do nas z Warszawy, niosąc ze sobą swoje czary i kobiecą, dobrą energię. Razem rozpalimy przestrzeń, w której każdy znajdzie ukojenie i moc. A Nalewka z lawendy i szałwii lekarskiej…
To nie jest zwykły trunek. To eliksir ciszy i mocy.
Lawenda ukoi niespokojne myśli, odpędzi złe sny i otuli duszę miękką mgłą spokoju.
Szałwia lekarska oczyści z ciężkich słów, z cudzych energii, z tego, co przywarło do serca jak zimowy cień.
Będzie cudownie.
Romantycznie.
Z energią.
Ciepło.
Gorąco.
Lajtowo.
W saunie zapłonie żywy ogień, para otuli ciało niczym słowiańska mgła nad borem, a zapach ziół przeniesie nas w czasy, gdy człowiek żył bliżej ziemi i jej rytmu.
Przyjdźcie, by oczyścić ciało.
Przyjdźcie, by rozgrzać serce.
Przyjdźcie, by poczuć wspólnotę ognia, pary i zioła.
Czartowisko czeka.
